Przepiękna i wyjątkowa suknia Lillian West o kroju syrenki
Dzień dobry, z wielkim bólem serca wystawiam na sprzedaż swoją upragnioną i wymarzoną suknię ślubną. Suknia zostala zakupiona w 2018 roku w Anglii, w renomowanym salonie markowych sukien ślubnych. Nie jest to więc byle jaki model od krawcowej, czy zwyczajna, szyta taśmowo suknia z katalogu, a oryginalny, szyty na miarę projekt cenionej projektantki sukien ślubnych Lillian West. Suknia ma piękny i nieczęsto spotykany ksztalt syrenki, mocno rozchodzącej się od połowy uda, na pewno świetnie będzie się w niej czuła każda pewna siebie osoba o w miarę kobiecych ksztaltach (choć niekoniecznie- suknia ma np. wszyte miseczki, które łądnie podnoszą i powiększają nawet niewielki biust). Gorset wyszywany jest porządną, ale wciąż lekko wyglądajacą koronką w kwiatowy wzór, na który dodatkowo naszyte sa drobne, bardzo subtelne cekiny. Suknia zapinana jest na zamek, ukryty pod gęstym rzędem drobnych guziaczków. Dół sukni tworzą efektowne, falbanowe warstwy tiulu/organzy wykończonej lamowką. Warstwy te są dość obfite, dzieki czemu suknia wygląda drogo, porządnie i nie prześwituje spod niej podszewka. Tren jest dlugi, w tym modelu nie jest on podpinany, jednak na jego końcu znajduje się specjalna tasiemka, którą w tańcu lub podczas chodzenia można wziąć do ręki, podnosząc tym samym tył sukni. Suknia nie jest śnieżnobiała, według katalogu jej kolor to ''Ivory silver'', określiłabym go właśnie jako coś pomiędzy kością słoniową, a jasną śmietanką. Suknia będzie idealna na rozmiar 36 lub 38 (miałam ją na sobie nosząc zarówno rozmiar 36, jak i 38 ;)), nie wiem jak wyglądałaby na osobie drobniejszej, a z kolei kobietom w rozmiarze 40 może być ją ciężko wcisnąć. Uszyta jest na wzrost 164 plus ok. 8 cm obcas, ale można ją bez problemu skrócić. Suknia wywołała prawdziwy efekt WOW na moich gościach, w życiu nie nasłuchałam się tylu komplementów i zachwytów! Prezentowała sie przepięknie zarówno w kościelnej nawie, jak i podczas tańców na weselu. Apropos, proszę nie wierzyć w słowa, że w tego typu sukniach nie da się tańczyć- oczywiście daleko im do wygody tak popularnych i powszechnych teraz sukienek w stylu boho, czy o klasycznym kroju litery A, ale ja bawiłam się świetnie, nie zepsuła mi ani pierwszego tańca, ani wesela ;) Suknia po profesjonalnym praniu chemicznym (posiadam paragon), dołączam do niej welon, piękną i niestety trudno dostępną etolę, dodatkowo oczywiście halkę i futerał. Kupiłam ją za około 1200£ (niecałe 6000zl) sprzedaję za 3000, do LEKKIEJ negocjacji. Na życzenie mogę dosłać więcej zdjęć lub filmików. Dla pełnej satysfakcji i dobra kupującego ewentualny zakup tylko po wcześniejszym obejrzeniu, nie wysyłam kurierem.