3 problemy, które mogą pojawić się w Waszym życiu intymnym tuż po ślubie

Oto kilka wspólnych problemów, których doświadczają prawie wszyscy nowożeńcy, gdy dochodzi do seksu!

fotografia: Anna Krupka

 

Jest wiele presji, aby miesiąc miodowy był idealny, także pod względem intymnym. Jednak jeżeli nie spędziliście w łóżku całej doby tuż po ślubie i nie studiowaliście namiętnie Kamasutry, nie oznacza to, że coś jest z Wami nie tak. Wzięcie ślubu nie oznacza od razu, że coś się zmieni w Waszym pożyciu intymnym. W końcu dopasowanie to coś, co kształtuje się przez lata aktywności seksualnej.

Jest kilka wspólnych problemów, których doświadczają prawie wszyscy nowożeńcy, gdy dochodzi do seksu.

Oto trzy wspólne obszary, na których możesz napotkać problemy i rozwiązania, jak je obejść.

 

 


Zbyt mało seksu

Kiedy jesteś świeżo po ślubie, presja cały czas się utrzymuje. Może to być bardzo denerwujące, gdy rodzina i znajomi mrugają porozumiewawczo i pytają: „Jestem pewien, że seks jest niesamowity!”; „Musicie być wszędzie sobą!”. Jeśli nie robisz tego trzy razy dziennie, może się wydawać, że nie robisz tego tak, jak przystało na nowożeńców.

Żyjemy w kulturze, która mówi nam, że przez cały czas powinniśmy być aktywni seksualnie, ale to nie jest rzeczywistość dla większości par. Pary powinny brać pod uwagę krótsze spotkania seksualne w ciągu tygodnia – 15 minut – i spotkania, które niekoniecznie muszą być współżyciem. Całowanie, dotykanie, seks oralny, to również podtrzymywanie kontaktów.

Pamiętaj, że ilość seksu, którą masz, nie jest tym, co jest najważniejsze. Chodzi o to, co sprawia, że ​​Ty i Twój partner jesteście szczęśliwi.

Skup się na intymności i przypominaj sobie, jak bardzo się kochacie na co dzień. Jeśli potrzebujesz więcej seksu, spróbuj czegoś innego niż stosunek. Penetracja nie jest ostatecznym seksem. Razem masturbujcie się lub obserwujcie się nawzajem podczas masturbacji.

Wykonaj swojemu partnerowi zmysłowy masaż. Bądźcie razem w sposób, który pozwoli wam czuć się blisko, ale nie dodawajcie do tego niepotrzebnych zobowiązań i wymagań.

 

fotografia: Białe Kadry

 

 

Zbyt zajęci

Nasze codzienne czynności często nie pozostawiają miejsca na seks. Większość par na pewno zrobi miejsce na pracę, ćwiczenia lub pewne aktywności społeczne, ale nie chce myśleć o seksie jako o zaplanowanej aktywności. Podczas gdy ludzie pragną spontanicznego seksu – takiego, który ma miejsce na podłodze w kuchni lub zaraz po gorącym prysznicu, nasze życie tak naprawdę nie pozwala na aż taką energię seksualną, ponieważ mamy tendencję do wyczerpywania się do końca dnia.

Nie spychaj seksu na odległy plan. Jest tak samo ważny, jak każda inna część codziennego życia. On zbliża Was do siebie i wzmacnia Waszą więź. Nigdy nie przestawaj flirtować i być seksowną. Możesz być mężatką, ale to nie znaczy, że te rzeczy muszą być nudne. 

Jeśli Ty lub Twój partner czujecie, że flirtowanie musi prowadzić do seksu, porozmawiajcie o swojej niepewności. Seks jest świetny, ale Twój związek powinien mieć miejsce na flirt, który nie zawsze prowadzi do nagości.

 

fotografia: WhiteStory.pl

 

 

Nierealistyczne seksopcje

Największym winowajcą niezadowolenia seksualnego w pierwszych miesiącach po ślubie są nierealne oczekiwanie na to, jak będzie wyglądać Twoje życie seksualne. Jeśli myślisz, że tylko dlatego, że masz obrączkę na swoim palcu, nagle będziesz uprawiała seks w 90 nowych pozycjach tygodniowo, na każdej powierzchni na Ziemi, to się rozczarujesz.

Nie jest też zbyt realistyczne myślenie, że bycie mężatką wymazuje wszelkie obawy seksualne, z którymi musiałaś się mierzyć przed ślubem. Jeśli wcześniej pojawiły się obawy, pozostaną one, jeśli nie zostaną rozwiązane.

To cudownie, że znalazłaś osobę, z którą chcesz spędzić resztę życia, ale małżeństwo wymaga pracy. Przygotuj się na tę pracę, jeśli chcesz poprawić swoje życie seksualne.

 

fotografia: LMFOTO.PL

 

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Ta witryna używa plików cookie do celów funkcjonalnych oraz statystycznych. Potwierdź zapoznanie się z komunikatem i nie pokazuj go więcej. Potwierdź